Improwizuje:)
A tak poważniej to ciężko pracuje umysłowo skupiając się ile sił, żeby wykonać swoje zadanie. Tłumacz nie tylko przekłada słowa swojego rozmówcy lub rozmówców zwłaszcza, że nie każdy pracował z tłumaczem więc nie zawsze umie z nim pracować i na przykład mówi za dużo i za szybko i podaje zbyt dużo szczegółów…krótko mówiąc słowotok- wtedy zadaniem tłumacza jest wyłowić najważniejsze szczegóły i przełożyć je na język docelowy.
Czasem jeśli jest na to przestrzeń, tłumacz może dopytać swoich rozmówców o szczegóły, żeby je uzupełnić.
A czasem na spotkaniu, w którym uczestniczyłam osobiście, tłumacz czyli ja działałam jako wentyl bezpieczeństwa, jak panom na spotkaniu puściły nerwy i biznesowa rozmowa zamieniła się w otwartą kłótnię. Cóż… emocje wzięły górę więc dyplomację szlag trafił.
Z jednej strony, bardzo ciekawe spotkanie… aż masz ochotę usiąść i poprosić o popcorn i czekać na zakończenie potyczki przynajmniej na początku słownej ( a później …hmm…kto wie, w końcu Polacy to dość krewki naród:) ) z drugiej strony, bycie kobietą i tłumaczem i kiedyś szkolnym nauczycielem dało mi pewną przewagę w uciszeniu panów biznesmenów. Jednak szczegóły lepiej pozostawić niedopowiedziane:) ale spokojnie…wszyscy uczestnicy spotkania dotarli bezpiecznie do swoich domów😊