Nie jestem fanem ptaków, wiem o nich naprawdę niewiele, m.in. że mają zrośnięte odcinki kręgosłupa, żeby mogły latać i mają różne umaszczenie, różną dietę i różnią się swoimi umiejętnościami np. koliber potrafi zawisnąć w powietrzu jak helikopter i podobno jako jedyny potrafi latać do tyłu a np. papugi żako potrafią naśladować ludzką mowę, zwłaszcza przekleństwa co akurat może być przezabawne😊
Jednak jest jeden ptak, który jest fascynujący, nie, nie mam na myśli orła czy jastrzębia, mam na myśli kruka. Wielkie czarne jak smoła ptaszysko, które pojawia się w tak wielu przekazach, religiach czy wierzeniach. Uważam, że jest fascynujący. Zdaje się być całą plątaniną sprzeczności. W Europie był postrzegany jak zwiastun śmierci, połączenie świata żywych i umarłych oraz wiedzy, jednak przynosił światło Rdzennym mieszkańcom Ameryki Północnej.
Żeby dostrzec tą wieloznaczność- Odyn- miał 2 kruki- Myśl i Pamięć, oznaczały mądrość, wiedzę ale też wojnę i zwiastowały śmierć. Może to wierzenie wywodzi się też z faktu, że kruki są padlinożerne więc tam gdzie pole bitwy tam prawie szwedzki stół dla tych stworzeń.
Ciekawostka u Greków, kruk początkowo był biały, jednak przyniósł złe wieści Apollinowi, tzn. że jego kochanka, nie jest jedynie jego kochanką i mimo zasady, że nie zabija się posłańca, cóż Apolin chyba wyznawał inne zasady, wściekł się i co? Przeklął kruka i sprawił, że ptak jest czarny jak węgiel. W przypadku Noego czy Eliasza, kruk nie był taki zły, wręcz przeciwnie, dla Noego szukał lądu a Eliasza nakarmił na pustyni. Jednak tradycja celtycka postrzegła ptaszysko już mniej pozytywnie, Morrigan- bogini związana z wojną i przepowiedniami, potrafiła przybierać postać kruka. Czyli nasuwa się wniosek, że kruk jest gdzieś na granicy między życiem a śmiercią lub między teraźniejszością a przyszłością.
Na Syberii i w Azji północnej wierzono, że kruki są pomiędzy światami, że poruszają się w przestrzeniach całkowicie niedostępnych dla człowieka, że są posłańcami bogów i istotami posiadającymi wiedzę niedostępną człowiekowi.
I jeszcze jeden interesujący aspekt dotyczący bohatera tych krótkich dywagacji- jest postrzegany jako istota mądra, przebiegła i wykorzystująca głupotę innych. Wydaje się moralnie niejednoznaczny. Z jednej strony mrok- jak jego skrzydła, mądrość i wiedza z drugiej oraz przebiegłość z trzeciej. Jego wygląd kojarzy się z ciemnością, jego umiejętności ze sprytem i wiedzą dlatego też kruk wydaje się tak idealnym kandydatem na uosobienie istoty nadprzyrodzonej. Moim zdaniem z powodu wieloznaczności, kruk niekoniecznie jest ptakiem mroku, jest raczej istotą żyjącą na granicy. Ptakiem, który być może jest między śmiercią a życiem, a może między ciemnością a światłem, a może między bogami a ludźmi, a może pomiędzy porządkiem a chaosem. Ciekawe…