Jak zaczęłam uczyć się tego języka (nie w szkole) nawet nie przypuszczałam, że powiążę z angielskim całe moje życie zawodowe. Zajmuję się językiem ponad 20 lat, w ciągu tych lat, uczyłam i uczę na różnych poziomach edukacyjnych, tłumaczyłam ustnie i pisemnie, brałam udział w negocjacjach biznesowych oraz wyjazdach służbowych jako tłumacz, byłam też tłumaczem bardzo praktycznym, który w miejscach w których pracował, wszystkie te urządzenia lub linie produkcyjne o których tłumaczył widział, dotknął ich bądź się po nich wspinał a ich instrukcje obsługi oraz niektóre kontrakty znał prawie na pamięć.
Ten czas, pokazał mi, że język obcy to nie tylko zestaw zasad gramatycznych i listy słownictwa, których większość ludzi bez względu na wiek nie znosi. To sposób porozumienia się w mniej lub bardziej skuteczny sposób. To możliwość poznawania nowych ludzi i przebywania w różnych miejscach i sytuacjach w których bez języka nigdy bym się nie znalazła.
Co jeszcze dała mi znajomość języka- możliwość obserwowania jak ludzie się komunikują oraz jak się przy tym zachowują, tzn. jak czasem rozbieżne jest to co mówią a co pokazuje ich mowa ciała. Bardzo satysfakcjonujące – jak robią postępy i jak znoszą porażki, jakie interakcje mają z innymi kursantami czy współpracownikami. Jak komunikują się panie na przykład w grupie a jak uczą się i porozumiewają panowie. A w środowisku biznesu jak zachowują się i komunikują szefowie z pracownikami niższego lub wyższego szczebla oraz jak odnoszą się i traktują tłumacza😊. Moja praca pokazała mi że język to nie tylko słowa- to umiejętność przekazu gdzie nie chodzi o perfekcję, chodzi o jasność tego przekazu i zrozumienie swojego rozmówcy.